Tak jak się okazało stała za mną Sara.Właśnie w tym momencie nie chciałam jej widzieć.!
-Hej! Nie widzisz,że rozmawiamy-powiedziałam zdenerwowana.
-A co mnie to interesuje ty i tak się nie liczysz...Haha-nawet na mnie nie spojrzała wciąż wpatrywała się w Justina.
-Może takie plastiki się niby liczą...Jesteś na prawdę żałosna.
-Ja..ŻAŁOSNA..Hah śmieszne. Dobrze wiesz,że nie masz najmniejszych szans u takiego chłopaka jak Bieber.
-Tak ciekawe,z tego co widzę na razie woli ze mną spędzać czas,a na ciebie ma wyje*ane.
-Ej..Przestańcie się kłócić.-powiedział chłopak. -Sara bez obrazy,ale nie chcę mi się już ciebie słuchać.Daj nam spokój i w końcu odczep się od Sel.
-Jak tam sobie chcesz..Ale to jeszcze nie koniec.-zdenerwowała się lalka ( Sara )-I tak będziesz mój-powiedziała sama do siebie i poszła.
-Dziękuję już chciałam jej coś zrobić-powiedziałam i głośno wypuściłam powietrze z ust.
-Nie ma sprawy.
Jeszcze trochę porozmawialiśmy i poszliśmy na lekcję.
*******
Właśnie siedziałam w pokoju,gdy nagle dostałam sms.
-Hej ślicznotko... Mogę dziś do ciebie wpaść? - nadawcą był nie kto inny jak tylko Justin.
-No Hej. Tak za ile będziesz.?
-Może być za godzinę.?
-Jasne. Do zobaczenia.
-Do zobaczyska-zakończył chłopak.
Chciała się lepiej przygotować.Wzięłam prysznic,rozpuściłam włosy i zrobiłam lekki makijaż..Podkreślam LEKKI przecież nie chciałam wyglądać jak ta lama Sara.!
Podeszłam do szafki nie miałam zielonego pojęcia co na siebie założyć...Po długim namyśleniu wybrałam:
Nie minęło dużo czasu Bieber wyrobił się w ciągu 40 minut.
-Wejdź.;)-zaprosiłam go do środka.
-To co porobimy.?
-Może obejrzymy jakiś fajny film.?-zaproponowałam.
-Ok.Tylko jaki.?
-Hym.....Może ty wybierz.
-Dobra. Co myślisz o American Pi.?
Troszkę się zdziwiłam,że Justin ogląda takie filmy. Zgodziłam się.Włączyłam komputer podłączyłam do telewizora i wyszukałam komedię. Usiedliśmy na kanapie i śmialiśmy się w najlepsze.Bolały nas brzuchy ze zmęczenia. Postanowiliśmy wyjść na dwór. Zadzwoniłam po przyjaciółki i ich towarzyszy. Wybraliśmy się do wesołego miasteczka.Wszyscy się świetnie bawili łącznie ze mną. O koło 1:00 W nocy Bieber odprowadził mnie pod drzwi mojego domu.
-Może się jutro spotkamy.?-zapytał zmęczony.
-No dobrze o której proponujesz.?
-Może... o 15:00.??
-Mi pasuje to przyjdziesz po mnie.? -zapytałam już prawie zasypiając na stojąco.
-Tak przyjdę do zobaczenia jutro księżniczko.
-Paa..;) Królewiczu.
-Wejdź.;)-zaprosiłam go do środka.
-To co porobimy.?
-Może obejrzymy jakiś fajny film.?-zaproponowałam.
-Ok.Tylko jaki.?
-Hym.....Może ty wybierz.
-Dobra. Co myślisz o American Pi.?
Troszkę się zdziwiłam,że Justin ogląda takie filmy. Zgodziłam się.Włączyłam komputer podłączyłam do telewizora i wyszukałam komedię. Usiedliśmy na kanapie i śmialiśmy się w najlepsze.Bolały nas brzuchy ze zmęczenia. Postanowiliśmy wyjść na dwór. Zadzwoniłam po przyjaciółki i ich towarzyszy. Wybraliśmy się do wesołego miasteczka.Wszyscy się świetnie bawili łącznie ze mną. O koło 1:00 W nocy Bieber odprowadził mnie pod drzwi mojego domu.
-Może się jutro spotkamy.?-zapytał zmęczony.
-No dobrze o której proponujesz.?
-Może... o 15:00.??
-Mi pasuje to przyjdziesz po mnie.? -zapytałam już prawie zasypiając na stojąco.
-Tak przyjdę do zobaczenia jutro księżniczko.
-Paa..;) Królewiczu.
*******
Wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać.Obudziłam się o 11:00.
-O Boże spóźniłam się do szkoły...Zaczęłam szybko biegać po pokoju w poszukiwaniu ubrań.Nagle zadzwonił mój telefon.To była Demi.
-Halo.-powiedziałam zestresowana.
-I jak się spało.?-zapytała zadowolona.
-Jak..? Nie mogłaś po mnie zadzwonić wcześniej już leci trzecia lekcja.
-Jaka lekcja dziś jest sobota..;D
-Boże serio.? Z tego wszystkiego całkiem zapomniałam. Jej czy ja czasem wczoraj czegoś się nie napiłam.?
-Tylko jednego drinka.
-No to co ja się dziwię...;D Heh..O masakra jeszcze na 15:00 jestem umówiona z Justinem.
-Powodzenia.Ok kończę bo muszę jeszcze iść do sklepu.
-No ok paa..-powiedziałam i się rozłączyłam.Poszłam do łazienki szybko się umyłam. Znaczy myślałam,że szybko ale jak się potem okazało siedziałam pod prysznicem półtorej godziny.Ułożyłam ładnie włosy i zrobiłam sobie makijaż.Podeszłam do szafy i stałam tam jakieś 10 min. zanim wybrałam sobie odpowiedni strój.A wyglądał on tak :
Była 13:00 do spotkania zostały 2 godz. Żeby czas szybciej zleciał włączyłam telewizor przełączyłam na VIVE i przy muzyce zaczęłam ogarniać w domu. Za nim się obejrzałam była już 14:50. Po paru minutach usłyszałam pukanie do drzwi otworzyłam,a Justin sprawnym ruchem ręki pokazał mi,żebym ubrała buty i poszła z nim. Tak też zrobiłam zamknęłam dom na klucz i udałam się za chłopakiem.Poszliśmy do parku usiedliśmy na ławce a Bieber powiedział :
-Sel mam dla ciebie pewną propozycję.............C.D.N.
_____________________________________
Dziś mnie coś naszło i taki jakiś długi powstał...;D
Piszcie czy wam się podoba..;D
Rozdział pisała współzałożycielka Paula kc <3
-Tylko jednego drinka.
-No to co ja się dziwię...;D Heh..O masakra jeszcze na 15:00 jestem umówiona z Justinem.
-Powodzenia.Ok kończę bo muszę jeszcze iść do sklepu.
-No ok paa..-powiedziałam i się rozłączyłam.Poszłam do łazienki szybko się umyłam. Znaczy myślałam,że szybko ale jak się potem okazało siedziałam pod prysznicem półtorej godziny.Ułożyłam ładnie włosy i zrobiłam sobie makijaż.Podeszłam do szafy i stałam tam jakieś 10 min. zanim wybrałam sobie odpowiedni strój.A wyglądał on tak :
Była 13:00 do spotkania zostały 2 godz. Żeby czas szybciej zleciał włączyłam telewizor przełączyłam na VIVE i przy muzyce zaczęłam ogarniać w domu. Za nim się obejrzałam była już 14:50. Po paru minutach usłyszałam pukanie do drzwi otworzyłam,a Justin sprawnym ruchem ręki pokazał mi,żebym ubrała buty i poszła z nim. Tak też zrobiłam zamknęłam dom na klucz i udałam się za chłopakiem.Poszliśmy do parku usiedliśmy na ławce a Bieber powiedział :
-Sel mam dla ciebie pewną propozycję.............C.D.N.
_____________________________________
Dziś mnie coś naszło i taki jakiś długi powstał...;D
Piszcie czy wam się podoba..;D
Rozdział pisała współzałożycielka Paula kc <3


Zaczyna się ciekawie..
OdpowiedzUsuń