niedziela, 26 maja 2013

Rozdział 21

Zeszliśmy na dół i zawołaliśmy pozostałych.Szybko znaleźli się obok nas.:
-To co jedziemy.-zapytał Justin.
-No jasne.-powiedzieli chórem.
Wsiedliśmy do limuzyny i ruszyliśmy.Wszyscy czekali z niecierpliwieniem.

********
Gdy dojechaliśmy na lotnisko,zobaczyłam,że fani Bieber'a szybkim krokiem zbliżają się do chłopaka.Musiał dawać dużo autografów.Jedna Bielibers zapytała :
-Hej Justin.Tak ładna brunetka to twoja dziewczyna.?Czytałam w gazecie,że to tylko dla rozgłosu.
-Tak to moja dziewczyna,a to co piszą brukowce to zwykła ściema.Kocham ją szczerze.
-Szczęściara z niej.Mogłabym z nią porozmawiać.?-zapytała blondynka.
-Tak,ale szybko,bo śpieszymy się do samolotu.
-Okey.-Hej Seleno mam pytanie.? 
-Jakie? -spytałam.
-Czy ty na prawdę kochasz Biebera,czy tylko po to jesteś z nim,żeby stać się sławną.?
-Tak kocham go i nie chodzi tu o sławę.Jestem z nim,bo mnie zauroczył swoją osobą i nie dlatego,że jest sławny.
-Dziękuję.Pilnuj go proszę.
-Dobrze.;)
Bardzo się zdziwiłam,bo myślałam,że fanki Drew'a będą mnie wyzywać,ale się pomyliłam.Szłam do samolotu z Jusem za rękę.Byłam bardzo podekscytowana.Gdy już usadowiliśmy się na siedzeniach, powitała nas 
stewardessa.:
-Kochanie..-powiedziałam.
-Tak.-popatrzał mi w oczy.
-Kocham Cię szczerze nie dla rozgłosu.
-Wiem.Zawsze wiedziałem.Bardzo różnisz się od innych dziewczyn.Nie lubisz mnie dla tego,że jestem sławny tylko za to kim bym był,gdybym się nie wybił.-poleciała mu łezka.
-Nie płacz skarbie.:*-pocałowałam go czule i wtuliłam się w jego tors. Czułam,że głaska mnie po głowie tylko się uśmiechnęłam.Zanim się obejrzałam,a już spałam.Śniło mi się,że miałam z Jusem dwójkę dzieci chłopca i dziewczynkę.Bawili się w pięknym ogródku z psem,a ja z Bieberem staliśmy na werandzie i cieszyliśmy się,że mamy tak cudne szkraby.Z transu wyrwała mnie krzycząca Demi.:
-Już jesteśmy,ale tu pięknie..Wstajemy kochani..:)
-Już? Ale dopiero co wystartowaliśmy -powiedziałam.
-No jak cały czas spałaś.-powiedział Liam.

********

Wyszliśmy  z samolotu i ujrzałam.........C.D.N

/Paula.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz