piątek, 13 września 2013

Rozdział 32

"kilka lat później"
Dzisiaj mija 5 lat odkąd jestem żoną Justina. Drew ma już 10 lat i jest dobrym uczniem i świetnym bratem , tak mamy z Justem jeszcze córeczkę , która ma 5 lat i już niedługo pojawi się trzecia pociecha o tym jakiej płci jest dzieciątko dowiemy się dopiero przy porodzie :) Jestem bardzo szczęśliwa i mam nadzieję , że już nic  ani nikt mnie z moim mężem nie rozdzieli , bo kocham go bardzo mocno i nie przeżyłabym tego . 
Wszyscy tworzymy piękną i pełną rodzinę .

"2 miesiące później"
Tydzień temu urodziłam ślicznego synka . Jesteśmy zachwyceni a najbardziej Just sami zobaczcie :
 Drew i Marie są bardzo opiekuńczym rodzeństwem , musielibyście zobaczyć jak pilnują Leona jest ich oczkiem w głowie.
Narracja 3-osobowa
Justin i Selena byli przykładnym małżeństwem do końca . Wychowali 4 dzieci , tak Sel urodziła jeszcze dziewczynkę Michalinę , następnie pomagali potomstwu w wychowaniu ich dzieci . Ich uczucie było bardzo silne i nikt ani nic nie potrafiło ich rozdzielić nawet po śmierci ich miłość nadal trwa . <3




Dobrnęliśmy do końca tego bloga . Szkoda , że tak mało ludzi to czytało i komentowało ,ale bardzo dziękuje Inez i Pauli , które dobrnęły razem ze mną do końca kocham was <3
Przy okazji chciałabym polecić trzy blogi Pauli warto wejść i przeczytać , bo dziewczyna ma talent:
Było mi bardzo miła gdy widziałam dobre komentarze i dziękuje za nie z całego serca . 
Może jeszcze tu wrócę z całkiem innym i mam nadzieje lepszym opowiadaniem <3

wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 31

W hotelu zaniosłam Drewa do łóżeczka i zasnął od razu . Poszłam do Justa , który leżał i czekał aż do niego podejdę . Później chyba wiadomo co się stało jeżeli nie to powiem tylko , że spędziliśmy upojną noc. Rano brązowooki dostał telefon i dzisiaj wieczorem idziemy na galę . Muszę załatwić opiekunkę dla małego, ale zrobię to później teraz czas na  śniadanie moi chłopcy lubią naleśniki , więc spełniłam ich zachciankę . Podczas śniadania było bardzo wesoło .
- Kochanie ubierzesz małego a ja się ubiorę
- Myszko dl ciebie wszystko - pocałował mnie namiętnie i zwrócił się do dziecka
- To co maluchu wskakuj na barana i lecimy się ubrać
- Juhu tatuś będzie konikiem
Moi mężczyźni poszli a ja też posprzątałam po śniadaniu i ruszyłam do łazienki. Odbyłam poranne czynności i ubrałam się :
Chłopcy gotowi czekali na mnie i ruszyliśmy na miasto . Po zakupach zadzwoniłam do znajomej poznanej wczoraj na ślubie i poprosiłam , żeby popilnowała Drewa , oczywiście zgodziła się bez problemu .

Wieczorem
Właśnie wsiedliśmy do limuzyny i jedziemy na galę . Jestem trochę zestresowana , ale daje radę . Na miejscu było pełno fotoreporterów , pomimo to świetnie się bawiliśmy i na gali i na after party a oto kilka fotek :







Długo będę wspominać ten wieczór .

środa, 5 czerwca 2013

Rozdział 30

Spakowani i gotowi poszliśmy na lotnisko .Drew całą podróż przespał a my z Justinem postanowiliśmy wyjechać  do małe wakacje , bo musimy jechać na ślub pewnej menadżerki . W domu wypakowałam zbędne rzeczy i spakowałam te które mogą mi się przydać tak samo zrobiłam z Drewem . Później z małym poszłam na zakupy , bo musiałam kupić sobie sukienkę a małemu może jakiś garniturek . W galerii chodziłam od sklepu do sklepu aż w końcu natrafiłam na tą piękną sukienkę od razu wiedziałam ,że będzie moja. Po udanym zakupie ruszyłam do działu dziecięcego w poszukiwaniu garniturku dla właśnie śpiącego Drewa. Znalazłam go bardzo szybko . Po około 3 godzinach wróciłam do domu , bo mały zaczął marudzić . W domu dopakowałam sukienkę i garnitur i poszłam wykąpać małego . Po kąpieli posadziłam go na moim łóżku 
- Mamo mogę  spać z tobą 
- Oj kochanie nie chcesz spać sam 
- Nie bo ja się boje 
- No dobrze skarbie to połóż się a mama idzie się wykąpać tylko proszę uważaj na siebie i pod żadnym pozorem nie z chodź z łóżka
-Dobrze
Włączyłam mu bajkę i poszłam pod szybki prysznic , kiedy wyszłam z łazienki mały nadal nie spał . 
- Kotku czemu nie śpisz ?
- Czekam na ciebie mamusiu!
- Aha . Okey to przytul się i śpij . Dobranoc słoneczko !
- Dobranoc 
Mały usnął a ja poszłam w jego ślady , bo rano o 12 mamy samolot i musimy się sprężać. Rano obudziłam się o 8 a Drew nadal spał . Zeszłam na dół i przygotowałam śniadanie dla siebie i małego . Zrobiłam go więcej , bo Justin miał wpaść rano.Weszłam na górę zobaczyć  czy Drew śpi . Właśnie się budził wzięłam go na ręce i przywitałam się . Razem z małym zeszłam na dół . Posadziłam go w siodełku i dałam śniadanie i sama się za nie wzięłam , ale przerwał mi dzwonek do drzwi .Był to Just , z którym przywitałam się buziakiem i wpuściłam do środka .Mały kiedy zobaczył Justina od razu krzyknął
- Tatuś 
- Hej synku co tam wsuwasz
- Płatki
- To jedz i zaraz jedziemy 
Zaprosiłam Justa do śniadania i wspólnie je zjedliśmy . Następnie poprosiłam Biebera , żeby ubrał małego a ja sama poszłam ubrać siebie   w efekcie końcowym wyglądałam tak :
Gotowi z  walizkami pojechaliśmy na lotnisko . Podróż minęła spokojnie na miejscu było ślicznie ,  było oczarowana tym miejscem. Do hotelu dojechaliśmy szybko i zaczęliśmy się szykować 
ja wyglądałam tak :
Justin tak :
A Drew tak :
Gotowi pojechaliśmy do pensjonatu na plaży . Ceremonia była śliczna zrobili nam bardzo dużo zdjęć . Drew w tym czasie był z nianią w kulkach . A oto niektóre zdjęcia :







Zmęczeni późno w nocy wróciliśmy do hotelu . Szkoda było mi mojego synka , który usypiał na siedząco .

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rozdział 29

Na zewnątrz stał David .
- Ja chciałem z tobą porozmawiać 
- Dobrze , ale najpierw chciałabym cię przeprosić z całego serca 
- Spokojnie Sel właśnie o tym chciałem pogadać . Posłuchaj chodzi o to , że dzięki Justinowi uniknęliśmy w przysłowiu mówią "tragedii" , bo tak naprawdę nadajemy się tylko na przyjaciół , więc chciałbym ciebie właśnie o to prosić , żebyśmy zostali przyjaciółmi i zapomnieli o wszystkim co złe
- Och David kamień z serca , że się nie gniewasz i jak najbardziej zgadzam się na twoją propozycję 
- To świetnie ! A i jeszcze jedno na moje oko ty i Justin jesteście dla siebie stworzeni.
- Fajnie słyszeć to z twoich ust , ale muszę jeszcze to przemyśleć
- Jasne jak uważasz , ale widać , że się zmienił i stara się naprawić to co zepsuł - chłopak przytulił mnie do siebie i powiedział , żebym porządnie to przemyślała.
- Może wejdziesz do środka 
- Przepraszam , ale muszę już iść . Trzymaj się kochana i powodzenia z Justem
- No okey , dziękuje i też się trzymaj 
Pocałowałam go w policzek i wróciłam do domu . Zapowiedziałam , że muszę coś przemyśleć , i żeby mi nie przeszkadzano . W pokoju przeanalizowałam jeszcze raz słowa Davida i doszłam do wniosku , że on ma rację Justin stara się naprawić nasz związek i próbuje stworzyć rodzinę dla naszego synka . Postanowiłam dać mu drugą szansę i mam nadzieję , że dobrze postępuje i nie będę żałować. Zdecydowałam się do niego zadzwonić i umówić się na kawę
- Selena ? 
- Tak to ja chciałabym się spotkać !
- Dobrze gdzie i kiedy ?
- Dzisiaj za pół godziny w "Truskawce". Pasuje ?
- Jasne to widzimy się na miejscu ! Papa 
- Pa
Szybko się przebrałam i poprosiłam mamę , żeby ubrała Drewa :
Ja wyglądałam tak :
A Drew tak :
Gotowi wyszliśmy na spotkanie z Justem , przed kawiarnią czekał już ojciec mojego dziecka .
- Hej ! fajnie , że wzięłaś małego 
- Cześć może wejdziemy już do środka
- Jasne
W środku złożyliśmy zamówienie i zaczęłam rozmowę
- Przemyślałam to co powiedziałeś w kościele i myślę , że możemy spróbować jeszcze raz 
- Sel jak dobrze , że się zgodziłaś
Chłopak podniósł mnie i zaczął okręcać wokół wokół własnej osi a klienci patrzeli na nas jak na debil a Drew zaczął się śmiać wtedy Justin pocałował mnie bardzo namiętnie co oczywiście odwzajemniłam . Wypiliśmy kawę i poszliśmy do mnie spakować walizki , ponieważ postanowiłam wrócić z Justem do Standford. Spakowani i gotowi poszliśmy na lotnisko ........C.D.N.

niedziela, 2 czerwca 2013

Rozdział 28

 Kiedy podjechaliśmy pod domu byłam w totalnym szoku , ponieważ zobaczyłam ogromną willę z basenem 
- Córeczko to jeszcze nie wszystko z myślą , że kiedyś nas odwiedzisz ze swoimi dziećmi z tyłu domu urządziliśmy plac zabaw, więc malutki będzie miał co robić jak podrośnie
- Dziękuje wam za wszystko co dla mnie robicie 
- Chodź zobaczysz plac
- Okey ,więc chodźmy
Zadowolona poszłam do domu i rozpakowałam swoje walizki a mama zajmowała się Drewem. Wiedziałam ze zostanę tu na długo .



2 lata później


A więc tak mam już 22 lata a Drew 2 latka . Cały czas mieszkam u rodziców choć niedługo chyba się to zmieni . Z Justinem przez ten okres widziałam się tylko raz na ślubie Miley i Liama oraz Demi i Joe miały one wspólny ślub , a teraz spodziewają się pociech Miley będzie miała chłopca a Demi dziewczynkę . Drew urósł i jest z niego niezły łobuz 
Moja kariera nabrała tępa a od wczoraj gazety szumią tylko o jednym a mianowicie o moim ślubie z Davidem Henrie poznałam go rok temu na planie filmowym . Nie jestem pewna swoich uczuć co do niego , ale ślubu na pewno nie odwołam . Dzisiaj przyjeżdżają dziewczyny a jutro będę miała na nazwisko Henrie . 
- Selena kochanie wołam cię od minuty 
- Oh przepraszam zamyśliłam się ! A co chciałeś
- Ja nic , ale twoja mama chce zrobić nam zdjęcie 
- Boże mamo nie zauważyłam cię 
- Rozumiem córeczko to normalne dzień przed śłubem 
Uśmiechnęłam się do mamy a ona zrobiła słodko fotkę a oto ona

 - Mamuś a gdzie Drew , przecież on nie może zostawać sam 
- Spokojnie jest z dziadkiem na placu 
- Aha ! To ja do nich pójdę  
Dałam buziaka Davidowi i poszłam do mojego szkraba. Kiedy mnie zobaczył zaczął biec w moją stronę 
- Mama !
- Hej syneczku co robiłeś z dziadkiem 
- Bawiliśmy się 
- A chcesz pobawić się z mamusią 
- Tak !! Kocham cię 
- Oj kochanie ja ciebie też kocham ponad wszystko
Wtedy ucałowałam malca i zaczęłam bawić się z nim na placu . W pewnym momencie usłyszałam piski okazało się , że dziewczyny już są . Wzięłam małego i poszliśmy się przywitać 
- Hej dziewczyny 
- Aaaaa Sel tęskniłyśmy 
- Ooo ja też 
Później razem poszłyśmy nad basen a David poszedł do siebie , bo też musiał się przyszykować do jutrzejszego dnia . Chłopcy zaś byli z moim tatą w garażu i oglądali auto . Zaczęłam rozmowę a Drew poszedł do babci , która była w ogrodzie .
- Dziewczyny mam do was pytanie .
- Jakie ?
- Czy u Justina wszystko w porządku
- Raczej tak jeździ w trasy i jego kariera nabiera tępa - powiedziała Miley
- Wiemy , że chodzi ci o coś innego nie Just nie ma dziewczyny - dopowiedziała Demi
Ja tylko uśmiechnęłam się i zaczęłyśmy rozmowę o czymś innym

Oczami Justina


Siedziałem sobie przed telewizorem kiedy ktoś zapukał do drzwi
- Siema stary - powiedziałem , bo był to Chris
- Widziałeś wczorajszą gazetę
- Nie ja nie czytam brukowców
- To przeczytaj to może wtedy zmądrzejesz - powiedział wskazując na jakiś artykuł 
- Co ? Selena bierze ślub ?
- A co myślałeś , że będzie czekać na ciebie 
Zdenerwowany zamówiłem bilet na samolot do L.A. nie pozwolę wyjść jej za mąż ja ją kocham nie mogę się na to zgodzić , tylko szkoda , że tak późno sobie to uświadomiłem .


Oczami Seleny


Właśnie trwa ceremonia moich zaślubin ,  zaraz zacznie się przysięga bardzo się stresuje . Na końcu kościoła ktoś zaczął krzyczeć moje imię , odwróciłam się i zobaczyłam Justina
- Sel proszę cię wróć ze mną ja cię kocham i nie pozwolę , żebyś wyszła za niego. David ona cię nie kocha ona chce zakryć swoje uczucia do mnie . Pomyśl my mamy wspólne dziecko 
- Halo o co ci chodzi sam powiedziałeś , że nie chcesz utrzymywać ze mną kontaktu a teraz masz czelność przerywać mój ślub i jeszcze na dodatek wmawiać mi kogo kocham a kogo nie 
- Selena nie oszukuj sama siebie , bo później będziesz żałować . David czy mogę coś zrobić
- Zależy co ?
- Powiedz tak albo nie
- Dobra i tak już zrobiłeś aferę na cały kościół
Wtedy zbliżył się  do mnie i pocałował mnie na początku odwzajemniłam , ale ocknęłam się i odepchnęłam go od siebie. Z płaczem wybiegłam z kościoła wsiadłam do samochodu i pojechałam do domu . Na miejscu strasznie płakałam , bo po pierwsze zraniłam Davida a po drugie dałam satysfakcję Justinowi . Później przyjechały dziewczyny , moi rodzice i Drew. Maluch podbiegł do mnie i bardzo mocno mnie przytulił 
- Selena ktoś chciałby z tobą porozmawiać 
- Kto ?
- Wyjdź na zewnątrz i sama się dowiedz 
Na zewnątrz stał / stała ..........................C.D.N.


Kolejny rozdział pisany przy pomocy Inez <3

sobota, 1 czerwca 2013

Rozdział 27

- Jestem na to gotowy proszę powiedz mi prawdę 
- Dobrze , a więc to dziecko jest twoje , ale nie chciałam psuć ci twojego związku , więc nic ci nie powiedziałam
- Czyli Drew to moje dziecko ?
- No przecież mówię , że tak , ale to niczego nie zmienia ty jesteś z Aly a ja sama 
- Właśnie to chciałem ci powiedzieć ! A teraz może chodźmy z małym do kulek 
- Super pomysł chodźmy . Tylko nie wiem czy on nie jest za mały
- Zobaczymy na miejscu 
W drodze do galerii rozmawialiśmy a Just bardzo cieszył się , że jest ojcem Drewa ,ale poprosił abyśmy nie mówili o tym Alyson . Trochę było mi przykro z powodu , że Just chce wszystko ukrywać i nawet nie pomyślał o powrocie do mnie ze względu na dziecko . Trudno takie jest życie a ja muszę się z nim pogodzić .W centrum kierowaliśmy się do kulek 
- Ej Justin czy to nie Aly ?
- O boże to ona , ale dlaczego obściskuje się z innym facetem 
- Ja nie chcę nikogo oskarżać , ale ona jest chyba galerianką
- Co nie to nie możliwe 
Wkurzony Bieber podbiegł do dziewczyny a ja poszłam za nim . Wtedy usłyszałam słowa Alyson , w których przyznaje się do bycia galerianką . Just zdenerwowany zaczął szarpać dziewczynę a ja chcąc , żeby chłopak uniknął skandalu odciągnęłam go od niej i poprosiłam , żebyśmy już poszli . Po tym wszystkim nie mieliśmy już ochoty ani humoru , żeby iść do kulek , więc odprowadziłam Justina do domu i sama poszłam z Drewem do siebie. W domu nakarmiłam i wykąpałam malucha oraz położyłam go spać a sama poszłam pod prysznic i zmęczona usnęłam . Rano obudził mnie płacz Drewa , więc szybko zerwałam się z łóżka i poszłam do pokoju malca . Wzięłam go na ręce i przewinęłam a później nakarmiłam . Mały bawił się w łóżeczku a ja szybko umalowałam się i ubrałam :

Weszłam do jego pokoju i go też ubrałam :
Usłyszałam dzwonek do drzwi , więc wzięłam Drewa i poszłam otworzyć za drzwiami stał Just z kwiatami w ręku . Zdziwił mnie jego widok , ale wpuściłam go do środka 
- Hej Sel wiem , że się mnie nie spodziewałaś , ale muszę ci coś powiedzieć 
- Tak a więc mów - zachęciłam go uśmiechem
- Po rozstaniu z Alyson postanowiłam wrócić do ciebie 
- Co ? Jak Aly cię nie chce to ty przychodzisz do mnie ?
- Nie denerwuj się to dla dobra dziecka 
- Drewowi jest dobrze ze mną i nie potrzebuje tatusia , który będzie z nim siedział z przymusu 
- Uspokój się jak nie chcesz ze mną być to ja nie chce utrzymywać z wami żadnego kontaktu
- Dobrze , więc wyjdź i nie pokazuj mi się więcej na oczy 
Chłopak wyszedł a ja zaczęłam płakać jak głupia postanowiłam wyjechać na pewien okres czasu ze Standford , nie wiem po co wogule tu wracalam . Mam zamiar jechać do L.A. do swoich rodziców niech poznają wnuka . Mama na pewno pomoże mi w jego wychowaniu a ja będę mogła wrócić do kariery. Spakowałam mnie i Drewa i pojechałam na lotnisko . Tam spokojnie przeszliśmy przez odprawę i wylecieliśmy do Los Angeles . W samolocie zadzwoniłam do mamy i poinformowałam ją o moim przyjeździe . Ucieszyła się a wiadomość o wnuku uszczęśliwiła ją jeszcze bardziej . Na lotnisku czekali moi rodzice , z którym przywitałam się a oni od razu porwali w objęcia mojego synka . Zadzwoniłam jeszcze do dziewczyn i poinformowałam ich o moim wyjeździe , obiecały , że odwiedzą mnie w najbliższym czasie . Kiedy podjechaliśmy pod domu byłam w totalnym szoku , ponieważ zobaczyłam ..................C.D.N.



Rozdział pomagała mi pisać Inez .! Dziękuje kc <3

piątek, 31 maja 2013

Rozdział 26

 Jedno w tym dziecku mnie zdziwiło a mianowicie to , że był strasznie podobny do mnie , ale to nie możliwe , bo przed rozstaniem nie spałem z Sel . Nie ważne teraz liczy się Aly ,którą bardzo kocham . 
- Kochanie chodźmy na zakupy - moje rozmyślenia przerwała Alyson
- Kotku wczoraj byliśmy nie chce mi się 
- To może daj mi pieniądze to ja sama pójdę
- Okey ile chcesz ?
- No nie wiem , ale muszę kupić nową sukienkę 
- Oh masz - powiedziałem dając jej pieniądze
Aly uciekła do galerii a ja poszedłem się przejść do parku.


Oczami Seleny

Podeszłam do budki z lodami i kupiłam sobie truskawkowego . Drew zaczął płakać , więc wyciągnęłam go z wózka i usiadłam na pobliskiej ławce . W oddali zobaczyłam Justa , ale bez Aly co mnie zdziwiło , bo jak ich mijałam byli razem . Chłopak zaczął zmierzać w moją stronę 
- Mogę się przysiąść ?
- Jasne siadaj . Sory , że pytam , ale gdzie zgubiłeś Alyson
- Poszła na zakupy a mi się nie chciało . Może go potrzymam , bo widzę , że sobie nie radzisz z jedzeniem loda i trzymaniem malucha 
- Dzięki , faktycznie ciężko jeść loda i trzymać dziecko 
Just bawił się z małym wyglądali bardzo słodko .Widać ,że Just ma podejście do dzieci , ciekawe co by było gdyby dowiedział się , że Drew to jego syn
- Halo Sel mówię do ciebie 
- Oj przepraszam zamyśliłam się . A co chciałeś ?
- Widzę , że w wózku masz koc może chodźmy na łąkę i zróbmy mały piknik
- Świetny pomysł chodźmy - zabrałam Drewa i wsadziłam go do wózka , który Just bardzo chciał pchać. Na polanę doszliśmy w miarę szybko , rozłożyliśmy koc i wyciągnęłam Drewa z wózka . Kiedy siedzieliśmy i rozmawialiśmy mały zaczął płakać , bo był głodny 
- Nie masz nic przeciwko jeżeli nakarmię Drewa 
- Spoko nakarm go !
Podczas , gdy karmiłam dziecko Bieber cały czas patrzył na moje piersi co mnie trochę krępowało , gdy skończyłam poprosiłam Justa , żeby zrobił mi zdjęcie z maluchem wyszło ślicznie . Drew zrobił się śpiący i postanowiłam wrócić do domu , Just chciał mnie odprowadzić  , bo nie mógł rozstać się z małym . Po drodze Just cały czas mówił jaki Drew jest słodki , ładny 
- Wiesz w przyszłości też chcę takie dziecko
- Masz Aly wysil się i zrób sobie małego potomka
- Wiesz ona nie chce dzieci , bo boi się , że zrobią się jej rozstępy
- Nie obraź się , ale ona jest tępa ja urodziłam i nie mam śladu po dziecku
- Szkoda , że Drew to nie moje dziecko - kiedy to powiedział łzy zebrały mi się w oczach i wybuchnęłam płaczem 
- Hej coś złego powiedziałem , przepraszam nie chciałem cię urazić 
- Nie chodzi o to tylko powiedziałeś coś co w sumie jest prawdą , ale lepiej , żebyś jej nie poznał 
- Selena ja chyba wiem o co chodzi powiedz mi proszę prawdę 
- Justin , ale to zniszczy ci życie
- Jestem na to gotowy proszę powiedz mi prawdę 
- Dobrze , a więc ...................C.D.N.


czwartek, 30 maja 2013

Rozdział 25

 Mój syn będzie miał szalone i kochające ciocie . Wieczorem poszłyśmy się przejść nad morzem , bo moja babcia mieszka w Sopocie . Po przejściu się wzdłuż morza moje nogi odmawiały posłuszeństwa , ponieważ brzuch był bardzo duży i ciężki. Po powrocie do domu umyłam się w położyłam do łóżka , morfeusz porwał mnie do swojej krainy , w nocy obudziłam się , bo strasznie bolał mnie brzuch i poczułam , że się zsiusiałam w łóżko , dopiero po chwili dotarło do mnie , że prawdopodobnie rodzę i zaczęłam krzyczeć . Do pokoju wpadły dziewczyny a za nimi babcia
- Czemu krzyczysz ?
- Pytanie rodzę dziewczyny rodzę
Spanikowane pomogły mi zejść po schodach i zaprowadziły mnie do samochodu . W drodze do szpitala myślałam , że urodzę z tyłu na  siedzeniach , ale na szczęście zdążyłyśmy do szpitala zaraz zabrali mnie na porodówkę . W środku poczułam ukucie w sercu , że teraz Just nie trzyma mnie za rękę tylko jestem tu sama . Po kilku godzinach męczarni w końcu urodziłam zdrowego , silnego chłopca . Do sali weszły dziewczyny i babcia 
- Kochana jak się czujesz ?
- Oj dobrze . Mam do was pytanie 
- Jakie ? - zapytały zaciekawione
- Co myślicie o imieniu Drew ?
- Śliczne a czy przypadkiem to nie drugie imię Justina ?
- Tak , chcę , żeby miał chociaż imię po ojcu 
- To bardzo dobry pomysł 


4 dni później 

Wczoraj wyszłam z Drew'em ze szpitala a dzisiaj razem z dziewczynami lecimy do Standford . Ubrałam i przewinęłam malucha i wyszłam przed dom było bardzo ciepło , dziewczyny zapakowały walizki a ja pożegnałam się z babcią . Na lotnisku przeszłyśmy przez odprawę i już siedzieliśmy na pokładzie . Drew był bardzo spokojny jak na takie małe dziecko i przespał prawie cały lot . W Stantford w końcu poczułam , że żyje , na lotnisku czekali na nas Liam , Joe i Chris , przywitaliśmy się a chłopaki podniecali się moim synkiem . W drodze do domu wytłumaczyłam wszystko Chrisowi , nie gniewał się i razem stwierdziliśmy , że do siebie nie pasujemy .W domu było bardzo czysto co mnie zdziwiło , przecież długo mnie tu nie było 
- Posprzątaliśmy zanim do ciebie pojechałyśmy , idź zobacz czy podoba ci się pokój małego
- Co ? Urządziłyście dla niego pokój ? Kocham was !!!!
- To taki mały prezent od nas 
Pokój był cudowny a mianowicie wyglądał tak :
Kiedy dziewczyny wróciły do domu ja postanowiłam wyjść z małym na spacer . Szłam w stronę parku kiedy ktoś zaczął mnie wołać odwróciłam się i zobaczyłam Justa z Alyson.
- Hej Sel nie wiedziałem , że wróciłaś 
- Cześć no jak widać wróciłam 
- O urodziłaś już chłopiec czy dziewczynka
- Chłopczyk - odpowiedziałam na dziwne pytanie Aly , bo chyba po kolorze wózka widać, że to chłopak
- A jak ma na imię ? - zapytał  Just
- Drew 
- Aha mogę zajrzeć do niego 
- Jasne poczekaj może go wyjmę 
- Oj jaki on śliczny ma twój nosek , ale podobizny Chrisa tu nie widać 
- Ty nic nie wiesz , myślałam że on powiedział ci , że to nie jego dziecko
- Jak to ?
- No normalnie mówiliśmy to celowo , żeby nie było głupich pytań 
- Aha rozumiem
- To fajnie przepraszam ale muszę już iść 

Oczami Justina

Nie spodziewałem się , że Chris mnie okłamał . Jedno w tym dziecku mnie zdziwiło a mianowicie to , że ....... C.D.N.

środa, 29 maja 2013

Rozdział 24

 usłyszałam dzwonek poszłam otworzyć a za nimi stał Bieber i ta jego dziunia w sumie nawet nie wiem jak ona się nazywa 
- Cześć Sel postanowiłem przyjść i przedstawić ci Alyson 
- Jeszcze masz czelność tu przychodzić
- Oh czy nie możemy nadal się przyjaźnić - wtedy do drzwi podszedł Chris
- Siema stary a ty co tu robisz - zapytał zdziwiony Just
- Hej , mieszkam tu i jestem z Seleną w związku 
- O stary gratulacje a to jest Alyson wybranka mojego serca
- Ej nie będziemy gadać przecież w progu wejdźcie . A i miło nam ciebie poznać Aly 
- Mi również jest bardzo miło 
W domu zapytałam czy chcą się czegoś napić i jak najszybciej poszłam do kuchni , bo nie chciałam patrzeć na ryj Biebsa . Dziwicie się , że nie zauważył mojego brzucha a to dlatego , że mam na sobie luźną bluzkę . Później razem rozmawialiśmy o tym co się u nas działo , postanowiliśmy zrobić  imprezę u nas w domu i zaprosić tylko najbliższych , czyli Taylor, Demi , Miley , Liama i Joe oraz Justina i Alyson . Kiedy zbliżał się wieczór postanowiłam zacząć się przygotowywać do spotkania . Ubrałam się w to :
Celowo ubrałam szeroką bluzkę , żeby nie było widać brzucha . Zaczęli się schodzić przyjaciele , na początek postanowiliśmy zagrać w butelkę . Ja kręciłam pierwsza wypadło na Taylor wybrała zadanie , więc musiała wyznać miłość klamce od drzwi , później wypadło na mnie i Taylor kazała mi pocałować Justina w usta myślałam , że ją zabije , ale skoro to jest zadanie , więc postanowiłam je wykonać cmoknęłam Biebera bardzo szybko i wróciłam na swoje miejsce . Tak bawiliśmy się jeszcze długi czas , graliśmy również w pokera na rozbierane niestety przegrałam i musiałam coś ściągnąć , ponieważ nie miałam już butów i biżuterii musiałam ściągnąć bluzkę , ale wiedziałam czym to grozi niestety nie miałam wyjścia , gdy Just zobaczył mój brzuch zdziwiony zapytał :
- Łał Sel aż tak bardzo przytyłaś 
- Czy ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz  - zapytałam wściekła 
- Po prostu się zapytałem nie myślałem , że to cię tak urazi 
- Debilu ja jestem w ciąży a nie tyle przytyłam 
- W ciąży ? Z kim ?
- Heloł z Chrisem przecież to z nim jestem 
- Faktycznie głupie pytanie 
Zakończyłam tą rozmowę i wróciłam na górę , ponieważ nie miałam ochoty na dalszą zabawę . Usłyszałam pukanie do drzwi a później weszły dziewczyny 
- Seleno Marie Gomez dlaczego skłamałaś , że dziecko jest Chrisa
- A co miałam mu powiedzieć , że dziecko jest jego ? Nie widzicie , że w związku z Aly jest szczęśliwy , dlaczego mam mu to zniszczyć 
- Pomyślałaś o Christianie przecież to nie jego dziecko myślisz , że będzie gotowy aby wychować je jak swoje
- O boże macie rację w co ja go wpakowałam . Dziewczyny ja wiem co muszę zrobić wyjadę z tąd do babci do Polski , ale obiecajcie , że nikomu nie powiecie gdzie pojechałam a Bieberowi , że dziecko jest jego .
- Obiecujemy , ale będziemy za tobą bardzo tęsknić 
- Ja za wami też , ale tak będzie lepiej . Zamówię sobie bilet na najbliższy lot 
- A będziemy mogły ciebie czasami odwiedzić w tajemnicy 
- No oczywiście , że tak - po tej rozmowie wszystkie się przytuliłyśmy i dziewczyny pomogły mi się spakować . Samolot miałam za 3 godziny . Z domu wymknęłam się cichaczem a dziewczyny mnie kryły , szkoda było mi tylko Christiana , ale tak będzie dla niego lepiej . W samolocie zaczęłam ryczeć jak głupia , bo uświadomiłam sobie , że nigdy nie kochałam Chrisa a zawsze w moim sercu był Justin i na zawsze pozostanie ze mną cząstka jego ,ponieważ noszę w sobie jego dziecko . Babcia bardzo ucieszyła się kiedy mnie zobaczyła i równie mocno cieszyła się na wiadomość o tym , że jestem w ciąży . W nocy znowu ryczałam jak głupia ,bo nie wyobrażam sobie , że moja pociecha nie będzie miała ojca . 


4 miesiące później 

A więc tak jestem w ósmym miesiącu ciąży i spodziewam się synka . O Justinie staram się nie myśleć , bo z tego co wiem od dziewczyny jest w szczęśliwym  związku z Aly , a ja nie chcę mu tego psuć . Dzisiaj przyjeżdżają dziewczyny i zostaną ze mną do porodu , bo po nim zamierzam wrócić do Standford . Zniecierpliwiona czekałam na przyjaciółki a babcia w kółko mnie uspokajała . Gdy zobaczyłam podjeżdżające auto wybiegłam z domu i rzuciłam się uważając na mój brzuch przyjaciółką na szyję . Później weszłyśmy do domu i rozmawiałyśmy co się u nas działo , dziewczyny w kółko dotykały i mówiły do mojego brzucha . Mój syn będzie miał szalone i kochające ciocie .......C.D.N.


wtorek, 28 maja 2013

Rozdział 23

Ja jak zwykle musiałam iść do toalety kiedy przyjaciółka zobaczyła jak się czuje podsunęła mi jedną przerażającą myśl a mianowicie to , że mogę być w ciąży . Postanowiłam to jak najszybciej sprawdzić , więc poprosiłam , żeby Demi poszła mi po test ciążowy . Przyjaciółka poszła i wróciła w oka mgnieniu , przeczytałam instrukcję i zaczęłam robić test . Przerażona czekałam na wynik okazało się , że jest pozytywny . Załamałam się , bo wiedziałam , że to zniszczy karierę Justowi , postanowiła mu nic nie mówić . Później powiedziałam o wyniku przyjaciółce , a ona pocieszała mnie i mówiła , że dziecko to szczęście a nie powód do smutku może dla kogoś starszego tak , ale nie dla mnie . Wraz z Demi zadzwoniłyśmy do Miley i poprosiłyśmy , żeby przyszła , bo czuła się już lepiej . Zrobiłyśmy sobie piżama    party . A rano dostałam telefon od Roba , w którym poinformował mnie o dzisiejszej sesji z przyjaciółkami . Wyszykowałam się i wyglądałam tak :
Na miejscu zaczęły się przygotowania  dobieranie strojów i makijaż , sama sesja było bardzo przyjemna najlepsze zdjęcia to te :
Po sesji poszłyśmy do kawiarni napić się kawy , bo później dziewczyny szły ze mną do ginekologa , żeby upewnić się czy na pewno jestem w ciąży . Złożyłyśmy zamówienie , kiedy już sączyłyśmy kawę Miley zrobiła mi i Demi zdjęcie a oto one :
W dobrych humorach poszłyśmy do lekarza po wizycie upewniłam się , że jestem w 1 miesiącu ciąży . Postanowiłam pogadać z Justem w domu po drodze zaszłam do kiosku po jakieś pisemko do poczytania , później dziewczyny poszły do siebie a ja zaczęłam czytać gazetę , artykuł doprowadził mnie do stanu osłabienia okazało się, że Bieber już się mną znudził , bo w gazecie widniały takie zdjęcia :
A pod spodem napis " Czyżby Selena Gomez już mu się znudziła "
Byłam załamana a na dodatek jestem w ciąży z tym kretynem . Zadzwoniłam  do niego a on powiedział , że mylił się co do mnie i ,że z nami koniec , więc ja nie powiedziałam mu o ciąży .



3 miesiące później 

Dzisiaj wraca ten idiota , ponieważ skrócili mu trasę . U mnie wiele się zmieniło mój brzuszek jest coraz większy i jestem w związku z Chrisem . Jesteśmy bardzo szczęśliwi , razem postanowiliśmy udawać przed Bieberem ,że dziecko jest Beadlesa. Kiedy jadłam śniadanie razem z moim misiem , ponieważ mieszkamy razem usłyszałam dzwonek poszłam otworzyć a za nimi stał / stała/ stali ........C.D.N.