Spakowani i gotowi poszliśmy na lotnisko .Drew całą podróż przespał a my z Justinem postanowiliśmy wyjechać do małe wakacje , bo musimy jechać na ślub pewnej menadżerki . W domu wypakowałam zbędne rzeczy i spakowałam te które mogą mi się przydać tak samo zrobiłam z Drewem . Później z małym poszłam na zakupy , bo musiałam kupić sobie sukienkę a małemu może jakiś garniturek . W galerii chodziłam od sklepu do sklepu aż w końcu natrafiłam na tą piękną sukienkę od razu wiedziałam ,że będzie moja. Po udanym zakupie ruszyłam do działu dziecięcego w poszukiwaniu garniturku dla właśnie śpiącego Drewa. Znalazłam go bardzo szybko . Po około 3 godzinach wróciłam do domu , bo mały zaczął marudzić . W domu dopakowałam sukienkę i garnitur i poszłam wykąpać małego . Po kąpieli posadziłam go na moim łóżku
- Mamo mogę spać z tobą
- Oj kochanie nie chcesz spać sam
- Nie bo ja się boje
- No dobrze skarbie to połóż się a mama idzie się wykąpać tylko proszę uważaj na siebie i pod żadnym pozorem nie z chodź z łóżka
-Dobrze
Włączyłam mu bajkę i poszłam pod szybki prysznic , kiedy wyszłam z łazienki mały nadal nie spał .
- Kotku czemu nie śpisz ?
- Czekam na ciebie mamusiu!
- Aha . Okey to przytul się i śpij . Dobranoc słoneczko !
- Dobranoc
Mały usnął a ja poszłam w jego ślady , bo rano o 12 mamy samolot i musimy się sprężać. Rano obudziłam się o 8 a Drew nadal spał . Zeszłam na dół i przygotowałam śniadanie dla siebie i małego . Zrobiłam go więcej , bo Justin miał wpaść rano.Weszłam na górę zobaczyć czy Drew śpi . Właśnie się budził wzięłam go na ręce i przywitałam się . Razem z małym zeszłam na dół . Posadziłam go w siodełku i dałam śniadanie i sama się za nie wzięłam , ale przerwał mi dzwonek do drzwi .Był to Just , z którym przywitałam się buziakiem i wpuściłam do środka .Mały kiedy zobaczył Justina od razu krzyknął
- Tatuś
- Hej synku co tam wsuwasz
- Płatki
- To jedz i zaraz jedziemy
Zaprosiłam Justa do śniadania i wspólnie je zjedliśmy . Następnie poprosiłam Biebera , żeby ubrał małego a ja sama poszłam ubrać siebie w efekcie końcowym wyglądałam tak :
Gotowi z walizkami pojechaliśmy na lotnisko . Podróż minęła spokojnie na miejscu było ślicznie , było oczarowana tym miejscem. Do hotelu dojechaliśmy szybko i zaczęliśmy się szykować
ja wyglądałam tak :
Justin tak :
A Drew tak :
Gotowi pojechaliśmy do pensjonatu na plaży . Ceremonia była śliczna zrobili nam bardzo dużo zdjęć . Drew w tym czasie był z nianią w kulkach . A oto niektóre zdjęcia :
Zmęczeni późno w nocy wróciliśmy do hotelu . Szkoda było mi mojego synka , który usypiał na siedząco .
środa, 5 czerwca 2013
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Rozdział 29
Na zewnątrz stał David .
- Ja chciałem z tobą porozmawiać
- Dobrze , ale najpierw chciałabym cię przeprosić z całego serca
- Spokojnie Sel właśnie o tym chciałem pogadać . Posłuchaj chodzi o to , że dzięki Justinowi uniknęliśmy w przysłowiu mówią "tragedii" , bo tak naprawdę nadajemy się tylko na przyjaciół , więc chciałbym ciebie właśnie o to prosić , żebyśmy zostali przyjaciółmi i zapomnieli o wszystkim co złe
- Och David kamień z serca , że się nie gniewasz i jak najbardziej zgadzam się na twoją propozycję
- To świetnie ! A i jeszcze jedno na moje oko ty i Justin jesteście dla siebie stworzeni.
- Fajnie słyszeć to z twoich ust , ale muszę jeszcze to przemyśleć
- Jasne jak uważasz , ale widać , że się zmienił i stara się naprawić to co zepsuł - chłopak przytulił mnie do siebie i powiedział , żebym porządnie to przemyślała.
- Może wejdziesz do środka
- Przepraszam , ale muszę już iść . Trzymaj się kochana i powodzenia z Justem
- No okey , dziękuje i też się trzymaj
Pocałowałam go w policzek i wróciłam do domu . Zapowiedziałam , że muszę coś przemyśleć , i żeby mi nie przeszkadzano . W pokoju przeanalizowałam jeszcze raz słowa Davida i doszłam do wniosku , że on ma rację Justin stara się naprawić nasz związek i próbuje stworzyć rodzinę dla naszego synka . Postanowiłam dać mu drugą szansę i mam nadzieję , że dobrze postępuje i nie będę żałować. Zdecydowałam się do niego zadzwonić i umówić się na kawę
- Selena ?
- Tak to ja chciałabym się spotkać !
- Dobrze gdzie i kiedy ?
- Dzisiaj za pół godziny w "Truskawce". Pasuje ?
- Jasne to widzimy się na miejscu ! Papa
- Pa
Szybko się przebrałam i poprosiłam mamę , żeby ubrała Drewa :
Ja wyglądałam tak :
A Drew tak :
Gotowi wyszliśmy na spotkanie z Justem , przed kawiarnią czekał już ojciec mojego dziecka .
- Hej ! fajnie , że wzięłaś małego
- Cześć może wejdziemy już do środka
- Jasne
W środku złożyliśmy zamówienie i zaczęłam rozmowę
- Przemyślałam to co powiedziałeś w kościele i myślę , że możemy spróbować jeszcze raz
- Sel jak dobrze , że się zgodziłaś
Chłopak podniósł mnie i zaczął okręcać wokół wokół własnej osi a klienci patrzeli na nas jak na debil a Drew zaczął się śmiać wtedy Justin pocałował mnie bardzo namiętnie co oczywiście odwzajemniłam . Wypiliśmy kawę i poszliśmy do mnie spakować walizki , ponieważ postanowiłam wrócić z Justem do Standford. Spakowani i gotowi poszliśmy na lotnisko ........C.D.N.
- Ja chciałem z tobą porozmawiać
- Dobrze , ale najpierw chciałabym cię przeprosić z całego serca
- Spokojnie Sel właśnie o tym chciałem pogadać . Posłuchaj chodzi o to , że dzięki Justinowi uniknęliśmy w przysłowiu mówią "tragedii" , bo tak naprawdę nadajemy się tylko na przyjaciół , więc chciałbym ciebie właśnie o to prosić , żebyśmy zostali przyjaciółmi i zapomnieli o wszystkim co złe
- Och David kamień z serca , że się nie gniewasz i jak najbardziej zgadzam się na twoją propozycję
- To świetnie ! A i jeszcze jedno na moje oko ty i Justin jesteście dla siebie stworzeni.
- Fajnie słyszeć to z twoich ust , ale muszę jeszcze to przemyśleć
- Jasne jak uważasz , ale widać , że się zmienił i stara się naprawić to co zepsuł - chłopak przytulił mnie do siebie i powiedział , żebym porządnie to przemyślała.
- Może wejdziesz do środka
- Przepraszam , ale muszę już iść . Trzymaj się kochana i powodzenia z Justem
- No okey , dziękuje i też się trzymaj
Pocałowałam go w policzek i wróciłam do domu . Zapowiedziałam , że muszę coś przemyśleć , i żeby mi nie przeszkadzano . W pokoju przeanalizowałam jeszcze raz słowa Davida i doszłam do wniosku , że on ma rację Justin stara się naprawić nasz związek i próbuje stworzyć rodzinę dla naszego synka . Postanowiłam dać mu drugą szansę i mam nadzieję , że dobrze postępuje i nie będę żałować. Zdecydowałam się do niego zadzwonić i umówić się na kawę
- Selena ?
- Tak to ja chciałabym się spotkać !
- Dobrze gdzie i kiedy ?
- Dzisiaj za pół godziny w "Truskawce". Pasuje ?
- Jasne to widzimy się na miejscu ! Papa
- Pa
Szybko się przebrałam i poprosiłam mamę , żeby ubrała Drewa :
Ja wyglądałam tak :
A Drew tak :
Gotowi wyszliśmy na spotkanie z Justem , przed kawiarnią czekał już ojciec mojego dziecka .
- Hej ! fajnie , że wzięłaś małego
- Cześć może wejdziemy już do środka
- Jasne
W środku złożyliśmy zamówienie i zaczęłam rozmowę
- Przemyślałam to co powiedziałeś w kościele i myślę , że możemy spróbować jeszcze raz
- Sel jak dobrze , że się zgodziłaś
Chłopak podniósł mnie i zaczął okręcać wokół wokół własnej osi a klienci patrzeli na nas jak na debil a Drew zaczął się śmiać wtedy Justin pocałował mnie bardzo namiętnie co oczywiście odwzajemniłam . Wypiliśmy kawę i poszliśmy do mnie spakować walizki , ponieważ postanowiłam wrócić z Justem do Standford. Spakowani i gotowi poszliśmy na lotnisko ........C.D.N.
niedziela, 2 czerwca 2013
Rozdział 28
Kiedy podjechaliśmy pod domu byłam w totalnym szoku , ponieważ zobaczyłam ogromną willę z basenem
- Córeczko to jeszcze nie wszystko z myślą , że kiedyś nas odwiedzisz ze swoimi dziećmi z tyłu domu urządziliśmy plac zabaw, więc malutki będzie miał co robić jak podrośnie
- Dziękuje wam za wszystko co dla mnie robicie
- Chodź zobaczysz plac
- Okey ,więc chodźmy
Zadowolona poszłam do domu i rozpakowałam swoje walizki a mama zajmowała się Drewem. Wiedziałam ze zostanę tu na długo .
- Córeczko to jeszcze nie wszystko z myślą , że kiedyś nas odwiedzisz ze swoimi dziećmi z tyłu domu urządziliśmy plac zabaw, więc malutki będzie miał co robić jak podrośnie
- Dziękuje wam za wszystko co dla mnie robicie
- Chodź zobaczysz plac
- Okey ,więc chodźmy
Zadowolona poszłam do domu i rozpakowałam swoje walizki a mama zajmowała się Drewem. Wiedziałam ze zostanę tu na długo .
2 lata później
A więc tak mam już 22 lata a Drew 2 latka . Cały czas mieszkam u rodziców choć niedługo chyba się to zmieni . Z Justinem przez ten okres widziałam się tylko raz na ślubie Miley i Liama oraz Demi i Joe miały one wspólny ślub , a teraz spodziewają się pociech Miley będzie miała chłopca a Demi dziewczynkę . Drew urósł i jest z niego niezły łobuz
Moja kariera nabrała tępa a od wczoraj gazety szumią tylko o jednym a mianowicie o moim ślubie z Davidem Henrie poznałam go rok temu na planie filmowym . Nie jestem pewna swoich uczuć co do niego , ale ślubu na pewno nie odwołam . Dzisiaj przyjeżdżają dziewczyny a jutro będę miała na nazwisko Henrie .
- Selena kochanie wołam cię od minuty
- Oh przepraszam zamyśliłam się ! A co chciałeś
- Ja nic , ale twoja mama chce zrobić nam zdjęcie
- Boże mamo nie zauważyłam cię
- Rozumiem córeczko to normalne dzień przed śłubem
Uśmiechnęłam się do mamy a ona zrobiła słodko fotkę a oto ona
- Mamuś a gdzie Drew , przecież on nie może zostawać sam
- Spokojnie jest z dziadkiem na placu
- Aha ! To ja do nich pójdę
Dałam buziaka Davidowi i poszłam do mojego szkraba. Kiedy mnie zobaczył zaczął biec w moją stronę
- Mama !
- Hej syneczku co robiłeś z dziadkiem
- Bawiliśmy się
- A chcesz pobawić się z mamusią
- Tak !! Kocham cię
- Oj kochanie ja ciebie też kocham ponad wszystko
Wtedy ucałowałam malca i zaczęłam bawić się z nim na placu . W pewnym momencie usłyszałam piski okazało się , że dziewczyny już są . Wzięłam małego i poszliśmy się przywitać
- Hej dziewczyny
- Aaaaa Sel tęskniłyśmy
- Ooo ja też
Później razem poszłyśmy nad basen a David poszedł do siebie , bo też musiał się przyszykować do jutrzejszego dnia . Chłopcy zaś byli z moim tatą w garażu i oglądali auto . Zaczęłam rozmowę a Drew poszedł do babci , która była w ogrodzie .
- Dziewczyny mam do was pytanie .
- Jakie ?
- Czy u Justina wszystko w porządku
- Raczej tak jeździ w trasy i jego kariera nabiera tępa - powiedziała Miley
- Wiemy , że chodzi ci o coś innego nie Just nie ma dziewczyny - dopowiedziała Demi
Ja tylko uśmiechnęłam się i zaczęłyśmy rozmowę o czymś innym
Oczami Justina
Siedziałem sobie przed telewizorem kiedy ktoś zapukał do drzwi
- Siema stary - powiedziałem , bo był to Chris
- Widziałeś wczorajszą gazetę
- Nie ja nie czytam brukowców
- To przeczytaj to może wtedy zmądrzejesz - powiedział wskazując na jakiś artykuł
- Co ? Selena bierze ślub ?
- A co myślałeś , że będzie czekać na ciebie
Zdenerwowany zamówiłem bilet na samolot do L.A. nie pozwolę wyjść jej za mąż ja ją kocham nie mogę się na to zgodzić , tylko szkoda , że tak późno sobie to uświadomiłem .
Oczami Seleny
Właśnie trwa ceremonia moich zaślubin , zaraz zacznie się przysięga bardzo się stresuje . Na końcu kościoła ktoś zaczął krzyczeć moje imię , odwróciłam się i zobaczyłam Justina
- Sel proszę cię wróć ze mną ja cię kocham i nie pozwolę , żebyś wyszła za niego. David ona cię nie kocha ona chce zakryć swoje uczucia do mnie . Pomyśl my mamy wspólne dziecko
- Halo o co ci chodzi sam powiedziałeś , że nie chcesz utrzymywać ze mną kontaktu a teraz masz czelność przerywać mój ślub i jeszcze na dodatek wmawiać mi kogo kocham a kogo nie
- Selena nie oszukuj sama siebie , bo później będziesz żałować . David czy mogę coś zrobić
- Zależy co ?
- Powiedz tak albo nie
- Dobra i tak już zrobiłeś aferę na cały kościół
Wtedy zbliżył się do mnie i pocałował mnie na początku odwzajemniłam , ale ocknęłam się i odepchnęłam go od siebie. Z płaczem wybiegłam z kościoła wsiadłam do samochodu i pojechałam do domu . Na miejscu strasznie płakałam , bo po pierwsze zraniłam Davida a po drugie dałam satysfakcję Justinowi . Później przyjechały dziewczyny , moi rodzice i Drew. Maluch podbiegł do mnie i bardzo mocno mnie przytulił
- Selena ktoś chciałby z tobą porozmawiać
- Kto ?
- Wyjdź na zewnątrz i sama się dowiedz
Na zewnątrz stał / stała ..........................C.D.N.
Kolejny rozdział pisany przy pomocy Inez <3
sobota, 1 czerwca 2013
Rozdział 27
- Jestem na to gotowy proszę powiedz mi prawdę
- Dobrze , a więc to dziecko jest twoje , ale nie chciałam psuć ci twojego związku , więc nic ci nie powiedziałam
- Czyli Drew to moje dziecko ?
- No przecież mówię , że tak , ale to niczego nie zmienia ty jesteś z Aly a ja sama
- Właśnie to chciałem ci powiedzieć ! A teraz może chodźmy z małym do kulek
- Super pomysł chodźmy . Tylko nie wiem czy on nie jest za mały
- Zobaczymy na miejscu
W drodze do galerii rozmawialiśmy a Just bardzo cieszył się , że jest ojcem Drewa ,ale poprosił abyśmy nie mówili o tym Alyson . Trochę było mi przykro z powodu , że Just chce wszystko ukrywać i nawet nie pomyślał o powrocie do mnie ze względu na dziecko . Trudno takie jest życie a ja muszę się z nim pogodzić .W centrum kierowaliśmy się do kulek
- Ej Justin czy to nie Aly ?
- O boże to ona , ale dlaczego obściskuje się z innym facetem
- Ja nie chcę nikogo oskarżać , ale ona jest chyba galerianką
- Co nie to nie możliwe
Wkurzony Bieber podbiegł do dziewczyny a ja poszłam za nim . Wtedy usłyszałam słowa Alyson , w których przyznaje się do bycia galerianką . Just zdenerwowany zaczął szarpać dziewczynę a ja chcąc , żeby chłopak uniknął skandalu odciągnęłam go od niej i poprosiłam , żebyśmy już poszli . Po tym wszystkim nie mieliśmy już ochoty ani humoru , żeby iść do kulek , więc odprowadziłam Justina do domu i sama poszłam z Drewem do siebie. W domu nakarmiłam i wykąpałam malucha oraz położyłam go spać a sama poszłam pod prysznic i zmęczona usnęłam . Rano obudził mnie płacz Drewa , więc szybko zerwałam się z łóżka i poszłam do pokoju malca . Wzięłam go na ręce i przewinęłam a później nakarmiłam . Mały bawił się w łóżeczku a ja szybko umalowałam się i ubrałam :
Weszłam do jego pokoju i go też ubrałam :
Usłyszałam dzwonek do drzwi , więc wzięłam Drewa i poszłam otworzyć za drzwiami stał Just z kwiatami w ręku . Zdziwił mnie jego widok , ale wpuściłam go do środka
- Hej Sel wiem , że się mnie nie spodziewałaś , ale muszę ci coś powiedzieć
- Tak a więc mów - zachęciłam go uśmiechem
- Po rozstaniu z Alyson postanowiłam wrócić do ciebie
- Co ? Jak Aly cię nie chce to ty przychodzisz do mnie ?
- Nie denerwuj się to dla dobra dziecka
- Drewowi jest dobrze ze mną i nie potrzebuje tatusia , który będzie z nim siedział z przymusu
- Uspokój się jak nie chcesz ze mną być to ja nie chce utrzymywać z wami żadnego kontaktu
- Dobrze , więc wyjdź i nie pokazuj mi się więcej na oczy
Chłopak wyszedł a ja zaczęłam płakać jak głupia postanowiłam wyjechać na pewien okres czasu ze Standford , nie wiem po co wogule tu wracalam . Mam zamiar jechać do L.A. do swoich rodziców niech poznają wnuka . Mama na pewno pomoże mi w jego wychowaniu a ja będę mogła wrócić do kariery. Spakowałam mnie i Drewa i pojechałam na lotnisko . Tam spokojnie przeszliśmy przez odprawę i wylecieliśmy do Los Angeles . W samolocie zadzwoniłam do mamy i poinformowałam ją o moim przyjeździe . Ucieszyła się a wiadomość o wnuku uszczęśliwiła ją jeszcze bardziej . Na lotnisku czekali moi rodzice , z którym przywitałam się a oni od razu porwali w objęcia mojego synka . Zadzwoniłam jeszcze do dziewczyn i poinformowałam ich o moim wyjeździe , obiecały , że odwiedzą mnie w najbliższym czasie . Kiedy podjechaliśmy pod domu byłam w totalnym szoku , ponieważ zobaczyłam ..................C.D.N.
Rozdział pomagała mi pisać Inez .! Dziękuje kc <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















