wtorek, 2 lipca 2013

Rozdział 31

W hotelu zaniosłam Drewa do łóżeczka i zasnął od razu . Poszłam do Justa , który leżał i czekał aż do niego podejdę . Później chyba wiadomo co się stało jeżeli nie to powiem tylko , że spędziliśmy upojną noc. Rano brązowooki dostał telefon i dzisiaj wieczorem idziemy na galę . Muszę załatwić opiekunkę dla małego, ale zrobię to później teraz czas na  śniadanie moi chłopcy lubią naleśniki , więc spełniłam ich zachciankę . Podczas śniadania było bardzo wesoło .
- Kochanie ubierzesz małego a ja się ubiorę
- Myszko dl ciebie wszystko - pocałował mnie namiętnie i zwrócił się do dziecka
- To co maluchu wskakuj na barana i lecimy się ubrać
- Juhu tatuś będzie konikiem
Moi mężczyźni poszli a ja też posprzątałam po śniadaniu i ruszyłam do łazienki. Odbyłam poranne czynności i ubrałam się :
Chłopcy gotowi czekali na mnie i ruszyliśmy na miasto . Po zakupach zadzwoniłam do znajomej poznanej wczoraj na ślubie i poprosiłam , żeby popilnowała Drewa , oczywiście zgodziła się bez problemu .

Wieczorem
Właśnie wsiedliśmy do limuzyny i jedziemy na galę . Jestem trochę zestresowana , ale daje radę . Na miejscu było pełno fotoreporterów , pomimo to świetnie się bawiliśmy i na gali i na after party a oto kilka fotek :







Długo będę wspominać ten wieczór .

3 komentarze:

  1. SZYBCIEJ DODAWAJ . NAWET NIE WIESZ JAK DŁUGO CZEKAŁAM I CO CHWILĘ SPRAWDZAŁAM x D KCKC

    OdpowiedzUsuń
  2. Inez fajnie wiedzieć , że ktoś to czyta :) kc <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ejj..Ja też czytam.!!! I czekam na nextaa....!!! <3

    OdpowiedzUsuń