środa, 15 maja 2013

Rozdział 6

Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać nagle Justin zaczął się do mnie zbliżać już prawie się pocałowaliśmy , gdy nagle 
zgadnijcie kto się pojawił...No przecież nie kto inny jak tylko Sara.Razem z Justinem się troszkę speszyliśmy...Spojrzeliśmy na siebie,a potem   na dziewczynę widać było,że jest bardzo zła.
-No widzę,że się świetnie bawicie...
-Czego tu chcesz..-krzyknęłam cała przesiąknięta złością.
-Ty się nie odzywaj,nie widzisz do kogo przyszłam... Do Biebera nie do ciebie.
W tej chwili myślałam,że wybuchnę,ale na szczęście do naszej kłótni wtrącił się Justin.
-Ej. Sara już Ci chyba mówiłem,że mnie nie interesujesz i łaskawie odpie*dol się od Sel. Nie mamy ochoty ciebie słuchać. Możesz już iść. Na razie.!!! -powiedział zirytowany chłopak.
-Koteczku przecież wiesz,że kiedyś będziemy razem i nie zaprzeczaj,że mnie nie lubisz widać,że za mną szalejesz.
I w tej chwili wybuchałam jak rozgrzany wulkan.
-Nie rozumiesz co on powiedział,nie podobasz mu się,a co lepsze nigdy nie podobałaś.Spe*rdalaj i nigdy nie wracaj,chyba jeszcze nie zauważyłaś,że nikogo już nie obchodzisz..Daj już sobie siana i przestań uprzykrzać każdemu życie.
-Hah..Dobrze wiesz,że woli mnie bardziej niż ciebie.-zaśmiała się bezczelnie.
-Dobra koniec..Sara idź już nie mamy z tobą o czym rozmawiać.-przerwał jej Justin.
-To jeszcze nie koniec zapamiętajcie to sobie zniszczę was.!!
-Dobra,dobra niszcz ,ale kiedy indziej bo teraz nie mamy czasu na takie duperele.
Plastikowa poszła w stronę miasta a Justin powiedział:
-Boże mam już jej dosyć.!
-No ja też wgl. za kogo ona się uważa..I jeszcze nam grozi..Haha jest na prawdę przezabawna.
-I to jaka. Ale jej dogryzłaś.Brawo księżniczko.
-Oj dziękuję,ty też byłeś niezły..;)
-Ok.Mam pomysł wróćmy na plaże i popływajmy trochę .

- Świetny pomysł chodźmy-uśmiechnęłam się.
W samochodzie oparłam się o szybę i zaczęłam rozmyślać. Długo myślałam nad wszystkim i doszłam do wniosku,że poczułam coś do Justina. Wiedziałam,że nie mogę się w nim zakochać,ale czym więcej czasu z nim spędzałam tym uczucie wzrastało. Dręczyło mnie to,że prawie dałam mu się pocałować choć przyrzekałam sobie,że nie dojdzie do takiej sytuacji.Nagle usłyszałam głos chłopaka, który oznajmił mi , że jesteśmy na miejscu. Na plaży chłopak zaczął rozmowę :
-No to co rozbieramy się i do wody..
-Może najpierw troszkę poleżymy.?
-Jak chcesz..;D
Rozłożył mi krzesło,a ja ściągnęłam z siebie katanę i sukienkę i zostałam w samej bieliźnie. Bieber był już wcześniej w spodenkach więc nie miał za bardzo co ściągać.;D A to zdjęcie jak wyglądał mój strój:

Leżeliśmy bez słowa.Nagle Justin z zaskoczenia wziął mnie na ręce i wrzucił do wody.Chlapaliśmy się jak małe dzieci.Robiło się już późno i niestety musieliśmy się zbierać.Zabraliśmy nasze rzeczy,a Bieber odwiózł mnie do domu.Pożegnała się i weszłam do mieszkania.Wzięłam prysznic i poszłam zjeść kolację.Zrobiłam sobie kanapki z szynką..Była już 22:00 godz.Nagle zadzwonił mój telefon.To  była Miley.
-Tak. Coś się stało.??
-A czy musiało.?-zapytała.
-Nie tylko myślałam,że może coś jest na rzeczy.
-Nie.Posłuchaj wpadłyśmy z Demi na świetny pomysł.
-Jaki.?
-Żeby urządzić piżama party.
-Ty no niezły..To co może jutro u mnie.?

-Okey. O np. 20:00 byśmy do ciebie przyjechały.
-Dobra.To do jutra kocham was paa.;*
-My ciebie też..Papa.
Zadowolona poszłam spać.Następnego dnia obudziłam się o 12:00 co było dziwne bo nie poszłam późno spać.

  Postanowiłam iść na zakupy.Ubrałam się,uczesałam i zrobiłam makijaż.Wyciągnęłam z szafy ubrania i założyłam je na siebie a wyglądały one tak:






Do domu wróciłam o 18:00 więc do spotkania z dziewczynami miałam jeszcze 2 godziny.Poszłam do salonu i włączyłam jak zawsze Vive akurat leciała piosenka Biebera

As Long As You Love Me

 Włączyłam ją dosyć głośno i tańcząc sprzątałam.Nawet nie zauważyłam ja weszły dziewczyny.
-Hejj...-krzyknęły jednocześnie,a jak aż upuściłam spryskiwacz do okien.
-Ooo..Cześć laseczki.-podbiegłam do nich i mocno je przytuliłam.-idźcie do mojego pokoju i zostawcie tam swoje rzeczy a ja przyszykuję materace.
-Ok.
Po paru minutach były koło mnie.. Wszystko było już gotowe a ja zaproponowałam.:
-Może porobimy sobie parę fotek.?
-świetny pomysł.
Nasze najlepsze zdjęcia wyszły tak.:





To jeszcze zanim się przebrałyśmy w piżamki.

























Bawiłyśmy się świetnie...Gdy nagle zadzwoniła moja komórka.............C.D.N





/Paula.
Komentujcie czy wam się podoba..;D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz