wtorek, 14 maja 2013

Rozdział 5

Poszliśmy do parku usiedliśmy na ławce a Bieber powiedział :
-Sel mam dla ciebie pewną propozycję.

- Jaką ? - zapytałam ciekawa
- Chciałbym , żebyś poznała moje rodzeństwo - uśmiechnął się 
- Bardzo chętnie ! A kiedy ?
- Jutro jest niedziela , więc jeśli ci odpowiada po pójdziemy na plażę 
- Okey to , o której po mnie przyjedziesz 
- O 12:30 . Pasuje 
- Tak a teraz będę już spadać , bo zrobiło się późno - Pocałowałam go w policzek i poszłam 
W domu umyłam się i poszłam spać . Rano wstałam o 11 , więc szybko popędziłam do łazienki ,żeby się uszykować,bo za 1,5 godziny będzie tu Just z rodzeństwem . Ubrana i delikatnie umalowana zeszłam na dół zjeść śniadanie . Zrobiłam sobie kanapki i włączyłam telewizor . Usłyszałam dzwonek do drzwi , więc poszłam otworzyć za nimi stał Justin . 
- Hej gdzie masz dzieciaki
- Cześć piękna czekają w samochodzie 
- Aha już idę tylko zamknę dom.
Kiedy wsiadłam do samochodu z tyłu siedziały dwa szkraby , które przywitały się ze mną . Reszta drogi minęła spokojnie , na miejscu rozłożyliśmy koc i usiedliśmy 
- Co powiecie , żeby zrobić kilka zdjęć na pamiątkę - zaproponowałam
- Okey zaczekajcie chwilę pójdę do samochodu po aparat - powiedział ochroniarz Justa
Później zaczęła się sesja zdjęciowa najlepsze były te:

Po udanym odpoczynku odwieźliśmy dzieciaki do domu a sami pojechaliśmy jeszcze do parku . Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać nagle Justin zaczął się do mnie zbliżać już prawie się pocałowaliśmy , gdy nagle ............................C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz