Położyłam się na łóżku,a on obok mnie,nagle Bieber zaczął dotykać całego mojego ciała.Włożył mi ręce pod bluzkę i obmacywał moje piersi.Nie byłam mu dłużna i szybko ściągnęłam z niego koszulkę i delikatnie całowałam jego klatkę piersiową.Chłopak zrzucił mnie z siebie i teraz to on był na górze i lizał mój brzuch,gdy poczułam,że schodzi coraz niżej lekko się wzdrygnęłam.On tylko popatrzał na mnie i ściągnął mi majtki.Jego język czułam na mojej "muszelce".Jeździł nim w górę i w dół.Nie chciałam być gorsza i rzuciłam się na niego.Leżałam na nim rozkrokiem. Powoli schodziłam do jego członka.Ściągnęłam mu spodnie,a potem bokserki.Koniuszkiem ust dotykałam jego "maczugi".Chciałam być wręcz doskonała i zaczęłam go ssać.Widziałam,że Justin jest zachwycony.Gdy skończyłam chłopak przeszedł do rzeczy.:
-Justin poczekaj...
-Co się stało.?-zapytał zdziwiony.
-Ja jeszcze tego nigdy nie robiłam.
-Nie bój się.Ja już wiem co robić.Zaufaj mi.
-No dobrze.
Poczułam jak jego członek powoli wchodzi we mnie.Zaczęłam stękać i krzyczeć imię chłopaka.Poruszał się płynnie.Wiedziałam,że zaraz dojdę Bieber chyba też.I puf "doszłam" .Ukochany położy się koło mnie i przytulił.Razem usnęliśmy.
***********
Wstałam o 12:00.Justin jeszcze spał.Nie chciałam go budzić,bo wyglądał tak słodko.Poszłam na dół i doznałam szoku.Wszędzie coś leżało.To papierki po chipsach,albo butelki po alkoholu.Zaczęłam sprzątać.Ogarnęłam już prawie całą chatę spojrzałam na zegarek była prawie 15:00.Poszłam na piętro zobaczyć co z Bieberem.Po cichu otworzyłam drzwi i ujrzałam chłopaka właśnie się ubierał.
-Cześć kochanie.-przywitał się.
-No Hey śpiochu.-pocałowałam go.
-Śpiochu.?-zdziwił się.
-Tak.Już dochodzi 15:00
-Oo ja to ile ja wczoraj wypiłem.
-Nie pytaj Misiu.
-Hehe...Za to pamiętam coś innego.;D-wytrzeszczył zęby.
-Hah..No,a ja nie przypomnisz mi.?
-Przypomnę.Podszedł do mnie i delikatnie całował.
-Hej.Słoneczko idziemy na miasto nie ma leniuchowania.
-Oj no dobra....:(
-Nie marudź.Ubieraj się i idziemy.
-Okey.
Podreptałam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Spięłam włosy i zrobiłam makijaż.Podeszłam do szafki i wyciągnęłam taki komplecik.:
Wyszłam z Justinem z domu,gdy nagle..............C.D.N
Dozwolone od lat osiemnastu.....Haha..Żarcik.../Paula.

To jest niby od 18 lat uwierz mi czytałam inne opowiadania i tam to było opisane a tu puf i doszlam super na prawdę.
OdpowiedzUsuń