- Czemu krzyczysz ?
- Pytanie rodzę dziewczyny rodzę
Spanikowane pomogły mi zejść po schodach i zaprowadziły mnie do samochodu . W drodze do szpitala myślałam , że urodzę z tyłu na siedzeniach , ale na szczęście zdążyłyśmy do szpitala zaraz zabrali mnie na porodówkę . W środku poczułam ukucie w sercu , że teraz Just nie trzyma mnie za rękę tylko jestem tu sama . Po kilku godzinach męczarni w końcu urodziłam zdrowego , silnego chłopca . Do sali weszły dziewczyny i babcia
- Kochana jak się czujesz ?
- Oj dobrze . Mam do was pytanie
- Jakie ? - zapytały zaciekawione
- Co myślicie o imieniu Drew ?
- Śliczne a czy przypadkiem to nie drugie imię Justina ?
- Tak , chcę , żeby miał chociaż imię po ojcu
- To bardzo dobry pomysł
4 dni później
Wczoraj wyszłam z Drew'em ze szpitala a dzisiaj razem z dziewczynami lecimy do Standford . Ubrałam i przewinęłam malucha i wyszłam przed dom było bardzo ciepło , dziewczyny zapakowały walizki a ja pożegnałam się z babcią . Na lotnisku przeszłyśmy przez odprawę i już siedzieliśmy na pokładzie . Drew był bardzo spokojny jak na takie małe dziecko i przespał prawie cały lot . W Stantford w końcu poczułam , że żyje , na lotnisku czekali na nas Liam , Joe i Chris , przywitaliśmy się a chłopaki podniecali się moim synkiem . W drodze do domu wytłumaczyłam wszystko Chrisowi , nie gniewał się i razem stwierdziliśmy , że do siebie nie pasujemy .W domu było bardzo czysto co mnie zdziwiło , przecież długo mnie tu nie było
- Posprzątaliśmy zanim do ciebie pojechałyśmy , idź zobacz czy podoba ci się pokój małego
- Co ? Urządziłyście dla niego pokój ? Kocham was !!!!
- To taki mały prezent od nas
Pokój był cudowny a mianowicie wyglądał tak :
Kiedy dziewczyny wróciły do domu ja postanowiłam wyjść z małym na spacer . Szłam w stronę parku kiedy ktoś zaczął mnie wołać odwróciłam się i zobaczyłam Justa z Alyson.
- Hej Sel nie wiedziałem , że wróciłaś
- Cześć no jak widać wróciłam
- O urodziłaś już chłopiec czy dziewczynka
- Chłopczyk - odpowiedziałam na dziwne pytanie Aly , bo chyba po kolorze wózka widać, że to chłopak
- A jak ma na imię ? - zapytał Just
- Drew
- Aha mogę zajrzeć do niego
- Jasne poczekaj może go wyjmę
- Oj jaki on śliczny ma twój nosek , ale podobizny Chrisa tu nie widać
- Ty nic nie wiesz , myślałam że on powiedział ci , że to nie jego dziecko
- Jak to ?
- No normalnie mówiliśmy to celowo , żeby nie było głupich pytań
- Aha rozumiem
- To fajnie przepraszam ale muszę już iść
Oczami Justina
Nie spodziewałem się , że Chris mnie okłamał . Jedno w tym dziecku mnie zdziwiło a mianowicie to , że ....... C.D.N.

Kocham ten rozdział jest boski..<3
OdpowiedzUsuń