Zeszłam na dół otworzyłam gościowi. Przede mną stanęła Demi:
-Ej kochanie ty płakałaś czy kroiłaś cebulę.??
-Chodź na górę to Ci wszystko opowiem.-powiedziałam przez łzy.
Weszłam na piętro z przyjaciółką i powoli przedstawiłam jej powagę sytuacji.:
-Wiesz co moim zdaniem powinnaś z nim o tym pogadać. Skoro najpierw tak jakby spotyka się z tobą to dlaczego teraz miałby nagle iść do Teylor,może tylko się wygłupiali.
-Chyba masz rację ubiorę się i pójdę się z nim spotkać.Powiem co myślę i już.
-Dobra to ja uciekam,a ty się przyszykuj.. Pa.;)
-Pa. Dziękuję za radę.
Poszłam pod prysznic i szybko się umyłam. Spięłam włosy i wybrałam strój:
Moja Fryzura;)
Mój ubiór.;D
Umówiliśmy się w parku.Byłam przed czasem więc podeszłam do stawu i patrzałam przed siebie.Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie w tali. Odwróciłam się na pięcie i ujrzałam Biebera. Odsunęłam się i błądziłam oczami po wodzie.:
-Ej co się stało.Wyglądasz na zmartwioną.
-Justin chciałam z tobą porozmawiać.
-Okey to mów.-uśmiechnął się.
-Ja czegoś tu nie rozumiem najpierw całujesz się ze mną,a potem przytulasz się z tą blondyną .
-Sel posłuchaj. Teylor to tylko moja przyjaciółka,a tak na prawdę ja..a. em ja..-zaczął się jąkać.
-Wyduś to z siebie.
-No bo ja ciebie KOCHAM Seleno.
-Hym. To mamy kłopot,bo ja kocham ciebie bardziej.
-Hehe...Mam pomysł może pojedziemy na koniec miasta,tam jest mało ludzi i pobędziemy trochę sami.?
-Mi pasuje.
-To idź do siebie przebierz się,a ja będę po ciebie za 15 min.
-Dobra to do zobaczenia.
Weszłam do mieszkania szybko ubrałam strój i wyszłam przed bramę czekać na Justina.Nim się obejrzałam,a już byliśmy na plaży.A to parę zdjęć:
Szybko mijał czas i zanim się zorientowaliśmy była już 20:00
-Hej! Może dziś będziesz spał u mnie.?-zapytałam.
-Jesteś pewna.?
-Tak to co może jedziemy bo szkoda czasu.
-Okey.
***************
Otworzyłam drzwi i weszliśmy do środka.
-Kto się pierwszy myję? Ty czy ja.? -spojrzałam na chłopaka pytającym wzrokiem.
-A może razem.? ;D
-Bez przesady. Ok ty idziesz pierwszy,a ja zrobię kolację.
-Spoko.
*********
Zajrzałam do lodówki i stałam tak chyba z 10-min rozmyślając co zrobić.Doszłam do wniosku,że uszykuję kanapki z sałatą,szynką,pomidorem i ogórkiem.Wszystko było już gotowe,poszłam na górę zobaczyć,czy Bieber już wyszedł z łazienki.Weszłam do swojego pokoju i zobaczyłam,że chłopak siedzi przy laptopie i przegląda Twittera. Spojrzałam w ekran i zobaczyłam nasze zdjęcia z dzisiejszego dnia.Byłam zadowolona.:
-Sel. może jutro spotkamy się z naszymi menadżerami i ogłosimy światu,że jesteśmy parą.?-spytał brązowooki.
-A jak uznają,że nie możemy się spotykać.?
-Nie mogą nam zabronić.;)-pocieszał mnie.
-Dobrze! Zadzwoń do nich,a ja w tym czasie wezmę prysznic. Aaaa....i zjedź kolację.
-Okey.Jak rozkażesz księżniczko.-zaśmiał się i zszedł do kuchni.Umyłam się i zeszłam do Bieber'a.
-I co,o której i gdzie się z nimi spotkamy-spytałam chłopaka,który właśnie oglądał jakiś film w telewizji.
-O 12:30,tam gdzie zawsze.
-Aha.Zjadłeś kanapki.?
-Tak. A ty jadłaś coś.?-spytał zaciekawiony.
-No jasne.-oczywiście skłamałam,bo wiedziałam,że by mi kazał wsuwać.
-Może pójdziemy już na górę się położyć.?-zaproponowałam uśmiechając się .
-To ja nie śpię w drugim pokoju.?
-No nie wiem jak nie chcesz ze mną to pościelę Ci tak gdzie chcesz.;)
-Ja nic takiego nie powiedziałem.Idziemy do ciebie..Heh.-zaśmiał się.
-Przepraszam,ale nie jestem jeszcze gotowa.Wybacz proszę.
-Dobrze nic się nie stało powinienem się powstrzymać.
-Nie szkodzi.-uśmiechnęłam się.
Wtuliłam się w jego tors i zasnęłam.
********
Obudziłam się o 10:00. Obróciłam się na drugi bok,ale ku mojemu zdziwieniu nie ujrzałam Justina.Zaspana zeszłam na dół i zobaczyłam,że Drew zrobił śniadanie.
-Cześć! Księżniczko.Siadaj zjedz i pójdziemy się przyszykować,bo za 1,5 godz. Musimy już iść.
-Ok.;)-podeszłam do chłopaka i delikatnie pocałowałam.
Zjedliśmy posiłek i po kolei się umyliśmy,a potem ubraliśmy.:
*****
Weszliśmy do pomieszczenia i zobaczyliśmy,że przy stole siedzi Scooter,Rob i Teylor.
-Dzień dobry wszystkim-przywitaliśmy się.
-Dobry,dobry.Siadajcie i mówcie co się stało.-powiedział zaciekawiony Robcio.
-Ok.Ja i Selena jesteśmy razem i chcielibyśmy to pokazać światu.-powiedział Justin
-Ooo..No dobrze może coś się wykombinuję jakąś galę,czy coś.
Naglę blondyna wstała i zdenerwowana wyszła z restauracji.
***********
Po paru godzinach przyszłam do domu,a Bieber pojechał do siebie.Weszłam do jadalni i usłyszałam,że ktoś puka do drzwi.Połam i otworzyła.Okazało się,że to tylko listonosz z przesyłką dla mnie.Otworzyłam grubą kopertę i nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam.................C.D.N
Dziś taki długi.Piszcie czy wam się podoba./Paula.
















Fajny, fajny . Pisz/cie <3
OdpowiedzUsuńDziękujemy..;*** Kochanie.
OdpowiedzUsuń